Rowerem w świat puszczy: do Singerowskiego Leoncina

Trasy rowerowe, Rowerem świat puszczy do Singerowskiego Leoncina - zdjęcie, fotografia
Portal ikampinos.pl 27/03/2017 14:54

Zachęcamy do kolejnej wyprawy rowerowej w okolice Puszczy Kampinoskiej. Tym razem udamy się do urokliwego Leoncina, gdzie urodził się znany pisarz i. B. Singer.

To już ostatni artykuł z cyklu Rowerem w Inny Świat, za to trasa zachwycająca. Kilometraż spory, ponieważ droga mierzy ich około dziewięćdziesięciu. Podam jednak propozycję szybszego, krótszego i łatwiejszego   sposobu dotarcia  do Leoncina. Zakładamy, że startujemy z Sochaczewa i do niego wracamy (jeśli ktoś startuje z Warszawy, na pewno poradzi sobie z dopasowaniem trasy).

 

Najpierw musimy dostać się do Posady Łubiec. Możemy to zrobić na kilka sposobów. Najprościej jest pojechać szosą Sochaczew-Warszawa (Traktem Królewskim) do Leszna i tam skręcić na Trakt Napoleoński, czyli żółty szlak puszczański.  Jednak ideałem byłoby dotarcie tam przez las. Dlatego polecam omawianą przeze mnie kilkakrotnie drogę: Granica - Górczyńska Droga (szlak zielony i niebieski) - Rezerwat Nart (szlak niebieski) – Zamczysko – Karpaty (szlak czerwony) - Posada Łubiec.

Z Posady wyruszamy na płn. szlakiem żółtym przez Starą Dąbrowę (7,7 km) do Leoncina (16 km). Mijamy znaną nam z podróży do Roztoki  Babską Górkę. Zaraz za nią Trakt Napoleoński robi się niepokojąco podmokły, wąski i zarośnięty. Proszę się jednak nie dać zastraszyć, jest naprawdę przejezdny. W Rezerwacie Żurawiowe skręcamy na wsch., czyli w prawo i jedziemy w kierunku starego pola biwakowego nad kanałem Łasica o nazwie (bodajże) Prusakowo. Po drodze mijamy prawdziwe cmentarzysko drzew. Na martwych pniach i konarach pasożytują już całkiem inne rośliny, reszta porośnięta  jest szukającym wsparcia bluszczem. Ten wcale niemały, podmokły teren jest naprawdę demoniczny. Wszystko tu pasożytuje na czymś co już dawno umarło. Warto to zobaczyć.

Jeszcze tylko Nowa Dąbrowa i znajdujemy się w  Starej Dąbrowie. Do osady tej doprowadziła nas leszówka. Teraz wjeżdżamy na asfalt, skręcając na zach., czyli w lewo, czyli w kierunku Górek. Naszym zadaniem jest nadal podróż na płn. Mapa pokazuje, że wjazd na szlak żółty znajduje się znajduje się nieco na zach. od niebieskiego, prowadzącego w górę. Proponuję jednak bardzo uważnie kontynuować podróż na zach. i podejść  pod górę z prawej strony żółtego krzyża z napisem: „2003”, po czymś w rodzaju drewnianych schodów. Chwilę potem ukaże się oznaczenie szlaku niebieskiego, a następnie żółtego.

Jeżeli ktoś przegapi to miejsce, może spokojnie kontynuować swoją podróż na zach., by następnie odbić nas północ po wygodnej i bardzo twardej (do złudzenia przypominającej drogę z Granicy do Górek)  i co najważniejsze prowadzącej w dół  Wilkowskiej Drodze. Wjazd na nią znajduje się dokładnie w miejscu, gdzie asfalt po którym jechaliśmy, skręca na płd., czyli w lewo.

 Jeśli ktoś chciałby odbyć wyprawę do Leoncina, a przerażają  go długość i trud związany z początkowo zaproponowaną przeze mnie trasą (dotychczas przejechaliśmy około 20 km od Granicy), może pojechać tak: Granica - Górczyńska Droga (szlak zielony) - Sosna Powstańców i dalej prosto na płn. aż do owej Wilkowskiej Drogi o której teraz piszę (około 11 km wygodnego traktu).

Informacja dla tych, którzy jadą po Wilkowskiej Drodze. Po wyjechaniu z lasu dotrzemy do skrzyżowania w miejscowości Nowy Wilków. Należy skręcić w prawo, czyli na płn.- wsch. Jeśli będziemy kontynuować podróż w tym kierunku, dojedziemy do Leoncina w pobliże Kościoła.

Powracam do informacji dla tych którzy jadą drogą najtrudniejszą, po szlaku żółtym. Najpierw dojedziemy do uroczyska Biela, mój komentarz ograniczy się do stwierdzenia:

„miejsce bez precedensu w całej Puszczy”. O niezwykłym pięknie tego lasu  niech mówią zwyczajowe nazwy poszczególnych jego części. I tak po kolei przejeżdżamy przez lub pozostawiamy obok: Smaglinę, Wisielak, Żmijowe Błoto, Toczną Biel, Piaszczyste Góry czy Tańczący Bór. Z lasu wyjeżdżamy w Teofilach.

Żółtym szlakiem dobrniemy do otoczonego cmentarzem i górującego nad okolicą Kościoła pw. św. Małgorzaty. Dość wspomnieć, że ten murowany neogotyk nadwiślański powstał w parafii, której początki sięgają  1694 roku. Z tego tez roku pochodzą akta metryczne. Młodsza jest jedynie kronika. Zaś na pobliskim cmentarzu znajduje się drewniana osiemnastowieczna kaplica z 1789 roku. Jest też Leoncin miejscem urodzenia wybitnego twórcy kultury jidysz Isaaca Bashevisa Singera, laureata literackiej nagrody Nobla.  

Wracamy po Wilkowskiej Drodze, czyli wychodząc ze świątyni w prawo, na najbliższym skrzyżowaniu w lewo, po przejechaniu kilkuset metrów  od tablicy z napisem Nowy Wilków w prawo (na skrzyżowaniu).

Marzeniem autora tego cyklu jest, aby opisane w nim trasy stanowiły pretekst do rowerowych wycieczek rodzinnych i samotnych. Aby układały się w logiczne trakty po, z pozoru nieprzystępnej  rowerzyście, Puszczy. Trakty, które swobodnie można modyfikować, łączyć, skracać, by bezpiecznie do domu wracać.

B. F.

 

Foto: By Lopcio - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16491749

Reklama

Rowerem w świat puszczy: do Singerowskiego Leoncina komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama