Rowerem w świat puszczy: Dobre Nowiny

Trasy rowerowe, Rowerem świat puszczy Dobre Nowiny - zdjęcie, fotografia
Portal ikampinos.pl 15/09/2016 14:31

Do Nowin dróg prowadzi wiele i prawie każda z nich jest trudna, bo piaszczysta. Ja jednak postaram się przedstawić w miarę łatwy i przyjemny sposób dotarcia do tej miejscowości.

 

Proponuję wyruszyć z Sochaczewa w kierunku Famułek Brochowskich. Obojętnie przejeżdżamy obok wejścia do lasu prowadzącego na szlak niebieski (św. Teresa) i podążamy leszówką będącą przedłużeniem asfaltu w kierunku wsch., tzn. prosto. Aby  dotrzeć do kapliczki św. Teresy musimy minąć budynek leśnej stacji badawczej Uniwersytetu Łódzkiego. Tych, którzy zakochali się w tym miejscu pragnę poinformować, że jest to najszybszy sposób dotarcia do niej (17 km z Sochaczewa). Jeśli chcielibyśmy zrezygnować z dalszej jazdy, możemy podążyć szlakiem zielonym. W tym celu  nie należy zjeżdżać z  dotychczasowej drogi lecz minąć kaplicę, która znajduje się po lewej stronie. Najpierw czterysta metrów jazdy lub spaceru po piaszczystym trakcie i naszym oczom ukaże się (po prawej stronie) Góra k. św. Teresy. Aby kontynuować wyprawę powrotną możemy wdrapać się na nią lub minąć ją nieznacznie skręcając  w prawo do czegoś w rodzaju wąwozu. Ten nieoznaczony fragment wkrótce przerodzi się w szlak zielony. Dojedziemy nim do Izabelina Leśnego i dalej szlakiem niebieskim do Famułek Brochowskich.

Teraz informacja dla tych, którzy jadą dalej. Od kapliczki odbijamy w kierunku płn.- wsch., a ponieważ przyjechaliśmy z kierunku zachodniego, trasa naszej wędrówki zakreśla coś w rodzaju rozchodzących się ramion litery „V”. Jedziemy tym nieoznaczonym traktem w kierunku Bromierzyka. Po prawej stronie przez prześwity dostrzegamy wielka polanę, tzw. Wystawę. Znamy ją, to ta sama  poręba, która widzieliśmy przy Dębie Powstańców 1863 roku na szlaku zielonym. Dalej czeka nas przeprawa przez mostek na Łasicy (od kapliczki przejechaliśmy 1,7 km), następnie droga skręca w lewo. Nie będę tutaj wymieniał wszystkich atrakcji tego szlaku. Dość wspomnieć, że po drodze mijamy dwie pozostałości po cmentarzach ewangelickich kolonistów niemieckich. Najpierw droga wije się ku zachodowi, potem zaś podąża na płn. Trudno dziś w to uwierzyć, ale fragment który przejechaliśmy, to pozostałości po dwóch wioskach: Bromierzyk i Karolinów. Dalej już tylko niewielki zagajnik i naszym oczom ukazuje się pierwsze opuszczone gospodarstwo w Famułkach Królewskich.

W tej właśnie miejscowości na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, tj. na płn. - wsch.  Droga robi niesamowite wrażenie, jest tyleż piękna, co przerażająca. Widzimy na niej  rozłożone w czasie zwycięstwo Puszczy nad człowiekiem. Każdy kolejny, mijany przez nas dom jest opuszczony. Znakiem który może dawać wyobrażenie o tym, czy dobrze jedziemy, niech będzie biały budynek Stanicy Naukowej w Famułkach Królewskich. Dalej mijamy kapliczkę wzniesioną ku czci, zamordowanych przez hitlerowców w 1939 i 1943 roku, mieszkańców tejże wioski. Dwukilometrowy odcinek do Leśnej Krzywej Góry jest po prostu niesamowity. Znajdują się tu  nieprzeciętnej urody kapliczki. Na uwagę zasługuje zwłaszcza monumentalna, kontrastująca z zielenią drzew figura Niepokalanej Dziewicy, napis na płycie głosi: „Na chwałę Niepokalanej dla upamiętnienia Rodziny Górskich -  postawiła Bronisława Minoga 1974”.

W Krzywej Górze wjeżdżamy na szlak żółty, który nas zaprowadzi do Piasków Królewskich (3 km) i Nowin (4 km). Nie zapominajmy jednak, że Krzywa Góra to także możliwość kontynuowania wyprawy szlakiem czerwonym do Granicy, czyli trasa Demboskie Góry (4,5 km) - Granica (5,4 km) lub drogi powrotnej po szlaku czerwonym przez Czerwińskie Góry i Czapliniec.

Z kolei Piaski Królewskie dostarczają możliwości podróżowania po traktach niebieskim i zielonym w najrozmaitszych kierunkach. Osobiście odradzam podróż szlakiem do Tułowic. Choć perspektywa zielonego, wynoszącego zaledwie 12,8 km, gościńca działa zachęcająco, nie warto. Jest to typowy szlak spacerowy i rowerem trudno się po nim poruszać. Przed nami już tylko kawałek (1,0 km) bardzo przyjemnej  i twardej drogi.

Docieramy wreszcie do Nowin. Dotychczas przejechaliśmy 30 km, przed nami drugie tyle. Jeśli jesteśmy tak blisko, proponuję odwiedzić  osiemnastowieczny holenderski, nadwiślański Secymin z jego uroczym (początkowo ewangelickim zborem) kościołem. Niestety już nieczynnym. Zatem wierni muszą teraz uczęszczać do pobliskiego Sanktuarium Matki Boskiej Radosnej Opiekunki Przyrody, z którego tylko nazwa jest urocza. W tym celu należy przeciąć  szosę Wyszogród - Nowy Dwór Mazowiecki i przejechać na płn.-zach. (0,7 km). W Secyminie zobaczymy również dwa starorzecza ochrzczone mianem: Duże i Małe Jezioro Secymińskie.

Miejscowość Nowiny, do której powróciliśmy, to dobre miejsce na dłuższy odpoczynek (pan w sklepie spożywczym jest bardzo miły). Przed nami długa, lecz przyjemna droga na zach. (po trasie Wyszogród – Nowy Dwór Mazowiecki) do Śladowa (10 km), gdzie należy skręcić na płd. i kontynuować drogę powrotną (20 km).

Ponieważ trasa tej wędrówki odbywa się w większości po drogach nieposiadających oznaczeń, autor tego artykułu uprzejmie prosi o ścisłe stosowanie się do wskazówek w nim podanych. Wtedy trasa zachowa  długość rzeczywistą i będzie bezpieczna. 

B. F.

 

Reklama

Rowerem w świat puszczy: Dobre Nowiny komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama